- English
- King James KJV
- Complete Jewish CJB
- World English WEBM
- Berean Standard BSB
- American Standard ASV
- Geneva GNV
- Young's Literal YLT
- Douay-Rheims DRC
- International
- Shqip ALB
- العربية SVD
- বাংলা BN-IRV
- မြန်မာ Judson
- 简体文 CUV-S
- 繁體中文 CUV-T
- Čeština BKR
- Nederlands STVE
- Français LSG
- Deutsch SCH
- Ελληνικά Vamvas
- ગુજરાતી GU-IRV
- Hausa HCB
- עברית Hebrew
- हिन्दी HCV
- Magyar KAROLI
- Bahasa Indonesia INDO-TB
- Italiano Diodati
- 日本語 Kougo
- 한국어 Korean
- മലയാളം MAL
- मराठी MRCV
- Norsk DNB
- فارسی OPV
- Polski BG
- Português Almeida
- Română Cornilescu
- Русский Synodal
- Español RVG
- Kiswahili Neno
- Svenska SV1917
- Tagalog TAG-ADB
- தமிழ் TCV
- తెలుగు TSA
- ภาษาไทย THAI-KJV
- Українська Ohienko
- Tiếng Việt CADMAN
- Yorùbá YCB
Ijobowa21
Listen to this chapter
0:00
0:00
Job prosi o uważne wysłuchanie
1
A odpowiadając Ijob rzekł:
2
Słuchajcież z pilnością słów moich, a będzie mi to od was pociechą.
3
Znoście mię, a ja będę mówił; a gdy domówię, naśmiewajcie się.
4
Izaż do człowieka obracam narzekanie moje? a ponieważ mam o co, jakoż się niema trapić duch mój?
5
Wejrzyjcież na mię, a zdumiewajcie się, a połóżcie rękę na usta wasze.
6
Bo co sobie wspomnę, tedy się lękam, a strach zdejmuje ciało moje.
Niezaprzeczalna pomyślność niepobożnych
7
Przeczże niepobożni żyją, starzeją się, i wzmagają się w bogactwa?
8
Nasienie ich trwałe jest przed obliczem ich z nimi, a rodzina ich przed oczyma ich.
9
Domy ich bezpieczne od strachu, a niemasz rózgi Bożej nad nimi.
10
Byk ich przypuszczon bywa, a nie traci nasienia; krowa ich rodzi, a nie pomiata.
11
Wypuszczają maluczkie dziatki swoje jako trzodę, a synowie ich wyskakują.
12
Wykrzykają przy bębnie i przy harfie, a weselą się przy głosie muzyki.
13
Trawią w dobrem dni swoje, a we mgnieniu oka do grobu zstępują.
14
Którzy mawiają Bogu: Odejdź od nas; bo dróg twoich znać nie chcemy.
15
Któż jest Wszechmocny, abyśmy mu służyli? a cóż nam to pomoże, choćbyśmy mu się modlili?
16
Ale oto, dobra ich nie są w rękach ich; przetoż rada niepobożnych daleka jest odemnie.
Pytanie o czas sądu Bożego
17
Częstoż pochodnia niepobożnych gaśnie? a zginienie ich przychodzi na nich? Oddziela im Bóg boleści w gniewie swoim.
18
Stawają się jako plewa przed wiatrem, i jako perz, który wicher porywa.
19
Bo Bóg chowa synom jego pomstę jego; nadgradza mu, aby to poczuł.
20
Oglądają oczy jego nieszczęście swoje, a z popędliwości Wszechmocnego pić będzie.
21
Co za staranie jego o domu jego po nim, gdyż liczba miesięcy jego umniejszona jest?
22
Izali Boga kto nauczy umiejętności, gdyż on wysokich sądzi?
Śmierć wielkim zrównywaczem
23
Ten umiera w doskonałej sile swojej, gdy zewsząd bezpieczny i spokojny jest;
24
Gdy piersi jego pełne są mleka, a szpik kości jego odwilża się,
25
Inny zaś umiera w gorzkości ducha, który nie jadał z uciechą.
26
Spólnie w prochu leżeć będą, a robaki ich okryją.
Job odrzuca fałszywe rozumowanie przyjaciół
27
Oto ja znam myśli wasze i zamysły, które przeciwko mnie złośliwie zmyślacie.
28
Bo mówicie: Gdzież jest dom książęcy? gdzie namiot przybytków niepobożnych?
29
Izaliście nie pytali podróżnych? a znaków ich izali znać nie chcecie?
30
Że w dzień zatracenia zły zachowany bywa, w dzień, którego gniew przywiedziony bywa.
31
Któż mu oznajmi w oczy drogę jego? a to, co czynił, kto mu odpłaci?
32
Wszakże i on do grobów zaprowadzony będzie, a w kupie umarłych zawżdy zostanie.
33
Słodnieją mu bryły grobowe, i ciągnie za sobą wszystkich ludzi; a tych, którzy go poprzedzili, niemasz liczby.
34
Jakoż mię tedy próżno cieszycie, gdyż w odpowiedziach waszych zostaje kłamstwo?
Use ← → arrow keys to navigate
Settings
Reading Style
Typeface
Font Size px
Reading Width chars
Options
Study Note