- English
- King James KJV
- Complete Jewish CJB
- World English WEBM
- Berean Standard BSB
- American Standard ASV
- Geneva GNV
- Young's Literal YLT
- Douay-Rheims DRC
- International
- Shqip ALB
- العربية SVD
- বাংলা BN-IRV
- မြန်မာ Judson
- 简体文 CUV-S
- 繁體中文 CUV-T
- Čeština BKR
- Nederlands STVE
- Français LSG
- Deutsch SCH
- Ελληνικά Vamvas
- ગુજરાતી GU-IRV
- Hausa HCB
- עברית Hebrew
- हिन्दी HCV
- Magyar KAROLI
- Bahasa Indonesia INDO-TB
- Italiano Diodati
- 日本語 Kougo
- 한국어 Korean
- മലയാളം MAL
- मराठी MRCV
- Norsk DNB
- فارسی OPV
- Polski BG
- Português Almeida
- Română Cornilescu
- Русский Synodal
- Español RVG
- Kiswahili Neno
- Svenska SV1917
- Tagalog TAG-ADB
- தமிழ் TCV
- తెలుగు TSA
- ภาษาไทย THAI-KJV
- Українська Ohienko
- Tiếng Việt CADMAN
- Yorùbá YCB
Wersety biblijne o God
Kluczowe wersety biblijne
Z sześciu ucisków wyrwie cię, a w siódmym nie tknie się ciebie złe.
W głodzie wybawi cię od śmierci, a na wojnie z rąk miecza.
Prawdziwieć wiem, że tak jest; bo jakożby miał być usprawiedliwiony człowiek przed Bogiem?
Jeźliby się z nim chciał spierać, nie odpowie mu z tysiąca na jednę rzecz.
Mądry jest sercem, i mocny siłą; któż użył pokoju, stawiwszy się mu upornie?
On przenosi góry, a nie wiedzą ludzie, kto je podwraca w gniewie swym.
On wzrusza ziemię z miejsca swego, a słupy jej trzęsą się.
Gdy on zakaże słońcu, nie wschodzi; i gwiazdy pieczętuje.
On sam rozpościera niebiosa, i depcze po wałach morskich.
On sprawił wóz niebieski z gwiazd, Oryjona i Hyjady, i inne gwiazdy skryte na południe.
On czyni rzeczy wielkie, a niewybadane i dziwne, którym niemasz liczby.
Oto, idzieli mimo mię, nie widzę go; a przychodzili, nie baczę go.
Oto gdy co porwie, któż go przymusi, aby przywrócił? Albo któż mu rzecze: Cóż czynisz?
Gdyby Bóg nie odwrócił gniewu swego, upadliby przed nim pomocnicy hardzi.
Jakoż mu ja tedy odpowiem? Jakie słowa obiorę przeciwko niemu?
Któremu, chociażbym był sprawiedliwym, nie odpowiem; owszem się sędziemu memu upokorzę.
Choćbym go wzywał, a onby mi się ozwał, przecię nie wierzę, aby przypuścił do uszów głos mój:
Bo mię starł w wichrze, i rozmnożył rany moje bez przyczyny;
Nie dopuszcza mi odetchnąć, owszem mię nasyca gorzkościami.
Jeźli się udam do mocy, oto on najmocniejszy; a jeźli do sądu, któż mię z nim sprowadzi?
Jeźlibym się usprawiedliwiał, usta moje potępią mię; jeźlibym się doskonałym czynił, tedy mię przewrotnym być pokaże.
Chociażbym był doskonały, przecież ja tego do siebie znać nie będę; ale dam naganę żywotowi memu.
Jedno jest, dla czegom to mówił: że tak doskonałego, jako i niezbożnego on niszczy;
Jeźli biczem nagle zabija, z pokuszenia niewinnych naśmiewa się;
Ziemia podana bywa w ręce niezbożnika, oblicze sędziów jej zakrywa. A jeźliż nie on, któż tedy inny jest, co to czyni?