Wersety biblijne o Harlot
Kluczowe wersety biblijne
Tedy posłał król Jerycha do Rachaby, mówiąc: Wywiedź męże, którzy przyszli do ciebie, a weszli do domu twego; bo na przeszpiegowanie wszystkiej ziemi przyszli.
Ale wziąwszy ona niewiasta tych dwóch mężów, skryła je, i rzekła: Prawdać jest, przyszli do mnie mężowie; alem nie wiedziała, skąd byli.
A gdy bramę zamykano w zmierzch, oni mężowie wyszli; i nie wiem, dokąd poszli; gońcież ich co najrychlej, bo ich dościgniecie.
A ona wwiodła je była na dach, i tam je przykryła lnem nietartym, który była rozstawiła na dachu.
Bo choć niewiasty obcej wargi miodem opływają, a gładsze niż oliwa usta jej:
Ale ostatnie rzeczy jej gorzkie jak piołun, a ostre jako miecz na obie strony ostry.
Nogi jej zstępują do śmierci, a do piekła chód jej prowadzi.
Jeźlibyś zważyć chciał ścieszkę żywota jej, nie pewne są drogi jej, nie poznasz ich.
Przetoż teraz, synowie! słuchajcie mię, a nie odstępujcie od powieści ust moich.
Oddal od niej drogę twoję, a nie przybliżaj się ku drzwiom domu jej.
Byś snać nie podał obcym sławy twojej, a lat twoich okrutnikowi;
By się snać nie nasycili obcy siłą twoją, a prace twoje nie zostały w domu cudzym;
I narzekałbyś w ostateczne czasy twoje, gdybyś zniszczył czerstwość twoję i ciało twoje;
I rzekłbyś: O jakożem miał ćwiczenie w nienawiści, a strofowaniem gardziło serce moje!
Nie słuchałem głosu ćwiczących mię, a tym, którzy mię uczyli, nie nakłaniałem ucha mego!
Maluczkom nie przyszedł we wszystko nieszczęście, w pośród zebrania i zgromadzenia.
Pij wodę ze zdroju twego, a wody płynące ze źródła twego!
Niech się precz rozchodzą źródła twoje, a po ulicach strumienie wód.
Miej je sam dla siebie, a nie obcy z tobą.
Niech nie będzie zdrój twój błogosławiony, a wesel się z żony młodości twojej.
Niechżeć będzie jako łani wdzięczna, i sarna rozkodzna; niech cię nasycają piersi jej na każdy czas, w miłości jej kochaj się ustawicznie.
Bo przeczże się masz kochać w obcej, synu mój! i odpoczywać na łonie cudzej?
Świegotliwa i nie ukrócona, a w domu własnym nie mogły się ostać nogi jej;
Raz na dworzu, raz na ulicach i po wszystkich kątach zasadzki czyniąca;
I uchwyciła go, i pocałowała go, a złożywszy wstyd z twarzy swojej, rzekła mu: