Jesus
Znany również jako: Jesus Christ, Immanuel, Emmanuel, Christ
Wersety wspominające Jesus
Aż położę nieprzyjacioły twoje podnóżkiem nóg twoich.
Ponieważ go tedy Dawid nazywa Panem, i jakoż jest synem jego?
A gdy słuchał wszystek lud, rzekł uczniom swoim:
A spojrzawszy ujrzał bogacze rzucające dary swoje do skarbnicy.
Ujrzał też i niektórą wdowę ubożuchną, wrzucającą tamże dwa drobne pieniążki.
I rzekł: Prawdziwieć wam powiadam, żeć ta uboga wdowa więcej niż ci wszyscy wrzuciła.
A gdy niektórzy mówili o kościele, iż był pięknym kamieniem i upominkami ozdobiony, rzekł:
I pytali go, mówiąc: Nauczycielu! kiedyż to będzie? a co za znak, gdy się to będzie miało dziać?
A on rzekł: Patrzcie, abyście nie byli zwiedzeni; boć wiele ich przyjdzie w imieniu mojem, mówiąc: Jam jest Chrystus, a czas się przybliżył; nie udawajcież się tedy za nimi.
Tedy im mówił: Powstanie naród przeciwko narodowi, i królestwo przeciwko królestwu;
Ale przed tem wszystkiem wrzucą na was ręce swoje, i będą was prześladować, podawając do bóżnic i do więzienia, wodząc przed króle i przed starosty dla imienia mego.
Albowiem ja wam dam usta i mądrość, której nie będą mogli odeprzeć, ani się sprzeciwić wszyscy przeciwnicy wasi.
Będziecie w nienawiści u wszystkich dla imienia mego.
A tedy ujrzą Syna człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i chwałą wielką.
I powiedział im podobieństwo: Spojrzyjcie na figowe drzewo i na wszystkie drzewa;
Zaprawdę powiadam wam, żeć nie przeminie ten wiek, ażby się to wszystko stało.
Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.
Przetoż czujcie, modląc się na każdy czas, abyście byli godni ujść tego wszystkiego, co się dziać ma, i stanąć przed Synem człowieczym.
I nauczał we dnie w kościele; ale w nocy wychodząc, przebywał na górze, którą zowią oliwną.
A wszystek lud rano się schodził do niego, aby go słuchał w kościele.
I szukali przedniejsi kapłani i nauczeni w Piśmie, jakoby go zabili; ale się bali ludu.
Ten tedy odszedłszy, zmówił się z przedniejszymi kapłanami, i z przełożonymi kościoła, jakoby go im wydał.
I obiecał, i szukał sposobnego czasu, aby go im wydał bez rozruchu.
I posłał Piotra i Jana, mówiąc: Poszedłszy nagotujcie nam baranka, abyśmy jedli.
Ale oni mu rzekli: Gdzież chcesz, abyśmy go nagotowali?