God
Wersety wspominające God
Ukróciłeś dni młodości jego, a przyodziałeś go hańbą. Sela.
Dokądże, Panie! na wiekiż się kryć będziesz? także będzie jako ogień pałać zapalczywość twoja?
Któż z ludzi tak żyć może, aby nie oglądał śmierci? któż wyrwie duszę swą z mocy grobu? Sela.
Gdzież są litości twoje dawne, o Panie! któreś przysiągł Dawidowi w prawdzie swej?
Wspomnij, Panie! na zelżywość sług twoich, a jakom ponosił wzgardę w zanadrzu swem od wszystkich narodów możnych.
Panie! jako urągali nieprzyjaciele twoi, jako urągali ścieżkom pomazańca twego. Niech będzie błogosławiony Pan aż na wieki. Amen, Amen.
Modlitwa Mojżesza, męża Bożego. Panie! tyś bywał ucieczką naszą od narodu do narodu.
Pierwej niżli góry stanęły i niżliś wykształtował ziemię, i okrąg świata, oto zaraz od wieku aż na wieki tyś jest Bogiem.
Albowiem tysiąc lat przed oczyma twemi są jako dzień wczorajszy, który przeminął, i jako straż nocna.
Albowiem od gniewu twego giniemy, a popędliwością twoją jesteśmy przestraszeni.
Położyłeś nieprawości nasze przed sobą, tajne występki nasze przed jasnością oblicza twego.
Skąd wszystkie dni nasze nagle przemijają dla gniewu twego; jako słowa niszczeją lata nasze.
Ale któż zna srogość gniewu twego? albo kto bojąc się ciebie zna zapalczywość twoję?
Nawróćże się, Panie! dokądże odwłaczasz? zlitujże się nad sługami twymi.
Nasyćże nas z poranku miłosierdziem twojem; tak, abyśmy wesoło śpiewać i radować się mogli po wszystkie dni nasze.
Rozweselże nas według dni, którycheś nas utrapił, według lat, którycheśmy doznali złego.
Niech będzie znaczna przy sługach twoich sprawa twoja, a chwała twoja przy synach ich.
Niech będzie przyjemność Pana, Boga naszego, przy nas, a sprawę rąk naszych utwierdź między nami, sprawę rąk naszych utwierdź, Panie!
Ten, który mieszka w ochronie Najwyższego, i w cieniu Wszechmocnego przebywać będzie;
Rzecze Panu: Nadzieja moja i zamek mój, Bóg mój, w nim nadzieję mieć będę.
Onci zaiste wybawi cię z sidła łowczego, i z powietrza najjadowitszego.
Pierzem swem okryje cię, a pod skrzydłami jego bezpiecznym będziesz; prawda jego tarczą i puklerzem.
Ponieważeś ty Pana, który jest nadzieją moją, i Najwyższego, za przybytek swój położył:
Albowiem Aniołom swoim przykazał o tobie, aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich.
Iż się we mnie, mówi Pan, rozkochał, wyrwę go, i wywyższę go, przeto, iż poznał imię moje.