- English
- King James KJV
- Complete Jewish CJB
- World English WEBM
- Berean Standard BSB
- American Standard ASV
- Geneva GNV
- Young's Literal YLT
- Douay-Rheims DRC
- International
- Shqip ALB
- العربية SVD
- বাংলা BN-IRV
- မြန်မာ Judson
- 简体文 CUV-S
- 繁體中文 CUV-T
- Čeština BKR
- Nederlands STVE
- Français LSG
- Deutsch SCH
- Ελληνικά Vamvas
- ગુજરાતી GU-IRV
- Hausa HCB
- עברית Hebrew
- हिन्दी HCV
- Magyar KAROLI
- Bahasa Indonesia INDO-TB
- Italiano Diodati
- 日本語 Kougo
- 한국어 Korean
- മലയാളം MAL
- मराठी MRCV
- Norsk DNB
- فارسی OPV
- Polski BG
- Português Almeida
- Română Cornilescu
- Русский Synodal
- Español RVG
- Kiswahili Neno
- Svenska SV1917
- Tagalog TAG-ADB
- தமிழ் TCV
- తెలుగు TSA
- ภาษาไทย THAI-KJV
- Українська Ohienko
- Tiếng Việt CADMAN
- Yorùbá YCB
Ijobowa9
Listen to this chapter
0:00
0:00
Job stawia zasadnicze pytanie
1
I odpowiedział Ijob, a rzekł:
2
Prawdziwieć wiem, że tak jest; bo jakożby miał być usprawiedliwiony człowiek przed Bogiem?
3
Jeźliby się z nim chciał spierać, nie odpowie mu z tysiąca na jednę rzecz.
Nieodparta moc i mądrość Boga
4
Mądry jest sercem, i mocny siłą; któż użył pokoju, stawiwszy się mu upornie?
5
On przenosi góry, a nie wiedzą ludzie, kto je podwraca w gniewie swym.
6
On wzrusza ziemię z miejsca swego, a słupy jej trzęsą się.
7
Gdy on zakaże słońcu, nie wschodzi; i gwiazdy pieczętuje.
8
On sam rozpościera niebiosa, i depcze po wałach morskich.
9
On sprawił wóz niebieski z gwiazd, Oryjona i Hyjady, i inne gwiazdy skryte na południe.
10
On czyni rzeczy wielkie, a niewybadane i dziwne, którym niemasz liczby.
11
Oto, idzieli mimo mię, nie widzę go; a przychodzili, nie baczę go.
12
Oto gdy co porwie, któż go przymusi, aby przywrócił? Albo któż mu rzecze: Cóż czynisz?
13
Gdyby Bóg nie odwrócił gniewu swego, upadliby przed nim pomocnicy hardzi.
Człowiek nie może spierać się z Bogiem
14
Jakoż mu ja tedy odpowiem? Jakie słowa obiorę przeciwko niemu?
15
Któremu, chociażbym był sprawiedliwym, nie odpowiem; owszem się sędziemu memu upokorzę.
16
Choćbym go wzywał, a onby mi się ozwał, przecię nie wierzę, aby przypuścił do uszów głos mój:
17
Bo mię starł w wichrze, i rozmnożył rany moje bez przyczyny;
18
Nie dopuszcza mi odetchnąć, owszem mię nasyca gorzkościami.
19
Jeźli się udam do mocy, oto on najmocniejszy; a jeźli do sądu, któż mię z nim sprowadzi?
20
Jeźlibym się usprawiedliwiał, usta moje potępią mię; jeźlibym się doskonałym czynił, tedy mię przewrotnym być pokaże.
21
Chociażbym był doskonały, przecież ja tego do siebie znać nie będę; ale dam naganę żywotowi memu.
Bóg niszczy doskonałego i niepobożnego
22
Jedno jest, dla czegom to mówił: że tak doskonałego, jako i niezbożnego on niszczy;
23
Jeźli biczem nagle zabija, z pokuszenia niewinnych naśmiewa się;
24
Ziemia podana bywa w ręce niezbożnika, oblicze sędziów jej zakrywa. A jeźliż nie on, któż tedy inny jest, co to czyni?
Poszukiwanie pośrednika
25
Ale dni moje prędsze były niż poseł; uciekły, a nie widziały nic dobrego.
26
Przeminęły jako prędkie łodzie, jako orzeł lecący do żeru.
27
Jeźli rzekę: Zapomnę narzekania mego, zaniecham gniewu swego, a posilę się:
28
Tedy się lękam wszystkich boleści moich, widząc, że mię z nich nie wypuścisz.
29
Jeźlim ja niezbożny, przeczże próżno pracuję?
30
A choćbym się umywał wodami śnieżnemi, i oczyściłbym mydłem ręce moje:
31
Wszakże w dole zanurzysz mię, i brzydzić się mną będą szaty moje.
32
Albowiem on nie jest człowiekiem jako ja, abym mu śmiał odpowiedzieć, albo żebym z nim miał iść w prawo.
33
Bo nie masz między nami rozjemcy, któryby mógł rozwieść sprawę naszę.
34
Niech tylko zdejmie zemnie rózgę swoję, a strach jego niech mię nie straszy;
35
Tedy będę mówił, a nie będę się go bał; bom ja nie jest taki sam u siebie.
Use ← → arrow keys to navigate
Settings
Reading Style
Typeface
Font Size px
Reading Width chars
Options
Study Note