God
Wersety wspominające God
Niech będzie mieszkanie ich puste, w namiotach ich niech nikt nie mieszka.
Bo tego, któregoś ty ubił, prześladują, a o boleści poranionych twoich rozmawiają.
Niech będą wymazani z ksiąg żyjących, a z sprawiedliwymi niech nie będą zapisani.
Jamci utrapiony, i zbolały; lecz zbawienie twoje, Boże! na miejscu bezpiecznem postawi mię.
Tedy będę chwalił imię Boże pieśnią, a będę je wielbił z dziękczynieniem.
A będzie to przyjemniejsze Panu, niżeli wół albo cielec rogaty z rozdzielonemi kopytami.
To widząc pokorni rozradują się, szukając Boga, a ożyje serce ich;
Iż wysłuchiwa Pan ubogich, a więźniami swymi nie gardzi.
Niech go chwalą niebiosa i ziemia, morze i wszystko, co się w nich rucha.
Bógci zaiste zachowa Syon, i pobuduje miasta Judzkie; i będą tam mieszkać, a ziemię tę dziedzicznie otrzymają. Także i nasienie sług jego dziedzicznie ją otrzyma, a którzy miłują imię jego, będą w niej mieszkać.
Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy na wspominamie.
Niech się obrócą nazad za to, że mię chcą pohańbić ci, którzy mi mówią: Ehej, ehej!
Ale niech się weselą i radują w tobie wszyscy, którzy cię szukają, a którzy miłują zbawienie twoje, niech mówią zawżdy: Uwielbiony bądź, Boże nasz! Jamci nędzny i ubogi; o Boże! pospiesz się ku mnie; tyś jest pomocą moją, i wybawicielem moim! Panie! nie omieszkujże.
W tobie, Panie! nadzieję mam: niech na wieki pohańbiony nie będę.
Według sprawiedliwości twej wybaw mię, i wyrwij mię; nakłoń ku mnie ucha twego, i zachowaj mię.
Bądź mi skałą mieszkania, gdziebym zawżdy uchodził;przykazałeś, aby mię strzeżono; boś ty skałą moją i twierdzą moją.
Boże mój! wyrwij mię z ręki niezbożnika, z ręki przewrotnego i gwałtownika;
Albowiemeś ty oczekiwaniem mojem, Panie! Panie! nadziejo moja od młodości mojej.
Na tobiem spoległ zaraz z żywota; tyś mię wywiódł z żywota matki mojej; w tobie chwała moja zawżdy.
Jako dziwowisko byłem u wielu; wszakże tyś jest mocną nadzieją moją.
Niechaj będą napełnione usta moje chwałą twoją, przez cały dzień sławą twoją.
Mówiąc: Bóg go opuścił, gońcież go, a pojmijcie go; boć nie ma, ktoby go wyrwał.
Boże! nie oddalajże się odemnie; o Boże mój! pospieszże się na ratunek mój.
Aleć ja zawżdy oczekiwać będę, a tem więcej rozszerzę chwałę twoję.
Usta moje opowiadać będą sprawiedliwość twoję, cały dzień zbawienie twoje, aczkolwiek liczby jego nie wiem.