Psalmów 50:4-17
4
Przyzwie z góry niebiosa i ziemię, aby sądził lud swój.
5
Mówiąc: Zgromadźcie mi świętych moich, którzy ze mną uczynili przymierze przy ofierze.
6
Tedy niebiosa opowiedzą sprawiedliwość jego; albowiem sam Bóg jest sędzią. Sela.
7
Słuchaj, ludu mój! a będę mówił; słuchaj, Izraelu! a oświadczę się przed tobą: Jam Bóg, Bóg twój Jam jest.
8
Nie będę cię z ofiar twoich winił, ani całopalenia twego, które są zawsze przedemną.
9
Nie wezmę z domu twojego cielca, ani z okołu twego kozłów.
10
Albowiem mój jest wszelki zwierz leśny, i tysiące bydła po górach.
11
Znam wszystko ptastwo po górach, i zwierz polny jest przedemną.
12
Będęli łaknął, nie rzekęć o to; bo mój jest okrąg ziemi, i napełnienie jego.
13
Izali jadam mięso wołowe? albo pijam krew kozłową?
14
Ofiaruj Bogu chwałę, i oddaj Najwyższemu śluby twoje;
15
A wzywaj mię w dzień utrapienia: tedy cię wyrwę, a ty mię uwielbisz.
16
Lecz niezbożnemu rzekł Bóg: Cóżci do tego, że opowiadasz ustawy moje, a bieżesz przymierze moje w usta twoje?
17
Ponieważ masz w nienawiści karność, i zarzuciłeś słowa moje za się.
Settings