Skip to content
Mateusza 27:45-51

Mateusza 27:45-51

45
A od godziny szóstej aż do dziewiątej ciemność ogarnęła całą ziemię.
46
Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: Eli, Eli, lama sabachthani? To znaczy: Boże mój, Boże mój, czemu mnie opuściłeś?
47
Wtedy niektórzy z tych, co tam stali, usłyszawszy to, mówili: On woła Eliasza.
48
I zaraz jeden z nich podbiegł, wziął gąbkę i napełnił ją octem, a włożywszy na trzcinę, dał mu pić.
49
Lecz inni mówili: Przestań, zobaczmy, czy przyjdzie Eliasz, aby go wybawić.
50
Jezus zaś zawołał ponownie donośnym głosem i oddał ducha.
51
A oto zasłona świątyni rozerwała się na pół, od góry aż do dołu, ziemia się zatrzęsła i skały popękały.

Tekst Biblii: Uwspółcześniona Biblia Gdańska, © 2018 Fundacja Wrota Nadziei · CC BY-ND 4.0