Hioba 7:11-21
11
Dlatego nie mogę powstrzymać swoich ust, będę mówił w utrapieniu swego ducha, będę narzekał w goryczy swojej duszy.
12
Czy jestem morzem albo wielorybem, że postawiłeś przy mnie straż?
13
Gdy mówię: Pocieszy mnie moje łóżko i moje posłanie ulży mojemu narzekaniu;
14
Wtedy straszysz mnie snami i przerażasz mnie widzeniami;
15
Tak że moja dusza wybrałaby sobie uduszenie, raczej śmierć niż życie.
16
Uprzykrzyło mi się życie, nie chcę żyć wiecznie. Zostaw mnie, bo moje dni są marnością.
17
Czym jest człowiek, że go tak wywyższasz i że zwracasz ku niemu swoje serce?
18
Że nawiedzasz go każdego ranka i w każdej chwili doświadczasz?
19
Kiedy odwrócisz się ode mnie i zostawisz mnie, abym mógł przełknąć swoją ślinę?
20
Zgrzeszyłem, cóż mam czynić, stróżu człowieka? Czemu mnie wziąłeś za cel, abym był sam dla siebie ciężarem?
21
Czemu nie przebaczysz mojego przestępstwa i nie zmażesz mojej nieprawości? Teraz bowiem położę się w prochu i gdy rano będziesz mnie szukał, nie będzie mnie.
Tekst Biblii: Uwspółcześniona Biblia Gdańska, © 2018 Fundacja Wrota Nadziei · CC BY-ND 4.0