Skip to content
Łukasza 22:7-20

Łukasza 22:7-20

7
Tedy przyszedł dzień przaśników, którego miał baranek być zabity.
8
I posłał Piotra i Jana, mówiąc: Poszedłszy nagotujcie nam baranka, abyśmy jedli.
9
Ale oni mu rzekli: Gdzież chcesz, abyśmy go nagotowali?
10
A on rzekł do nich: Oto gdy do miasta wchodzić będziecie, spotka się z wami człowiek, niosący dzban wody; idźcież za nim do domu, do którego wnijdzie,
11
A rzeczcie gospodarzowi domu onego: Kazał ci powiedzieć nauczyciel: Gdzie jest gospoda, kędy bym jadł baranka z uczniami moimi?
12
A on wam ukaże salę wielką usłaną, tamże nagotujcie.
13
Tedy odszedłszy znaleźli, jako im był powiedział, i nagotowali baranka.
14
A gdy przyszła godzina, usiadł za stół, i dwanaście apostołów z nim.
15
I rzekł do nich: Żądając żądałem tego baranka jeść z wami, pierwej niżbym cierpiał.
16
Boć wam powiadam, że go więcej jeść nie będę, aż się wypełni w królestwie Bożem.
17
A wziąwszy kielich i podziękowawszy, rzekł: Weźmijcie to, a podzielcie między się.
18
Albowiem powiadam wam, że nie będę pił z rodzaju winnej macicy, aż przyjdzie królestwo Boże.
19
A wziąwszy chleb i podziękowawszy, łamał i dał im, mówiąc: To jest ciało moje, które się za was daje; to czyńcie na pamiątkę moję.
20
Także i kielich, gdy było po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich jest nowy testament we krwi mojej, która się za was wylewa.
Settings

Reading Style

Typeface

Font Size 19px

Options