Jana 11:1-14
1
A był chory pewien człowiek, Łazarz z Betanii, z miasteczka Marii i jej siostry Marty.
2
A to była ta Maria, która namaściła Pana maścią i wycierała jego nogi swoimi włosami. Jej to brat, Łazarz, chorował.
3
Siostry więc posłały do niego wiadomość: Panie, oto ten, którego miłujesz, choruje.
4
A gdy Jezus to usłyszał, powiedział: Ta choroba nie jest na śmierć, ale na chwałę Bożą, aby przez nią był uwielbiony Syn Boży.
5
Jezus zaś miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza.
6
A gdy usłyszał, że choruje, został jeszcze dwa dni w miejscu, w którym przebywał.
7
Lecz potem powiedział do swoich uczniów: Chodźmy znowu do Judei.
8
Uczniowie mu powiedzieli: Mistrzu, Żydzi dopiero co usiłowali cię ukamienować, a znowu tam idziesz?
9
Jezus odpowiedział: Czyż dzień nie ma dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi we dnie, nie potknie się, bo widzi światłość tego świata.
10
A jeśli ktoś chodzi w nocy, potknie się, bo nie ma w nim światłości.
11
To powiedział, a potem dodał: Łazarz, nasz przyjaciel, śpi, ale idę, aby obudzić go ze snu.
12
Wtedy jego uczniowie powiedzieli: Panie, jeśli śpi, będzie zdrowy.
13
Ale Jezus mówił o jego śmierci, lecz oni myśleli, że mówił o zaśnięciu zwykłym snem.
14
Wówczas Jezus powiedział im otwarcie: Łazarz umarł.
Settings