- English
- King James KJV
- Complete Jewish CJB
- World English WEBM
- Berean Standard BSB
- American Standard ASV
- Geneva GNV
- Young's Literal YLT
- Douay-Rheims DRC
- International
- Shqip ALB
- العربية SVD
- বাংলা BN-IRV
- မြန်မာ Judson
- 简体文 CUV-S
- 繁體中文 CUV-T
- Čeština BKR
- Nederlands STVE
- Français LSG
- Deutsch SCH
- Ελληνικά Vamvas
- ગુજરાતી GU-IRV
- Hausa HCB
- עברית Hebrew
- हिन्दी HCV
- Magyar KAROLI
- Bahasa Indonesia INDO-TB
- Italiano Diodati
- 日本語 Kougo
- 한국어 Korean
- മലയാളം MAL
- मराठी MRCV
- Norsk DNB
- فارسی OPV
- Polski BG
- Português Almeida
- Română Cornilescu
- Русский Synodal
- Español RVG
- Kiswahili Neno
- Svenska SV1917
- Tagalog TAG-ADB
- தமிழ் TCV
- తెలుగు TSA
- ภาษาไทย THAI-KJV
- Українська Ohienko
- Tiếng Việt CADMAN
- Yorùbá YCB
Psalmów102
Listen to this chapter
0:00
0:00
Modlitwa utrapionego i przygniecionego
1
Modlitwa utrapionego, gdy będąc w ucisku, przed Panem wylewa żądość swoję.
2
Panie! wysłuchaj modlitwę moję, a wołanie moje niechaj przyjdzie do ciebie.
3
Nie ukrywaj oblicza twego przedemną; w dzień ucisku mego nakłoń ku mnie ucha twego; w dzień którego cię wzywam, prędko mię wysłuchaj.
4
Albowiem niszczeją jako dym dni moje, a kości moje jako ognisko wypalone są.
5
Porażone jest jako trawa, i uwiędło serce moje, tak, żem zapomniał jeść chleba swego.
6
Od głosu wzdychania mego przylgnęły kości moje do ciała mego.
7
Stałem się podobnym pelikanowi na puszczy; jestem jako puhacz na pustyniach.
8
Czuję, a jestem jako wróbel samotny na dachu.
9
Przez cały dzień urągają mi nieprzyjaciele moi, a naśmiewcy moi przeklinają mię.
10
Bo jadam popiół jako chleb, a napój mój mięszam ze łzami,
11
Dla rozgniewania twego, i dla zapalczywości gniewu twego; albowiem podniósłszy mię porzuciłeś mię.
Wieczne panowanie Boga i obietnica dla Syjonu
12
Dni moje są jako cień nachylony, a jam jako trawa uwiądł;
13
Ale ty, Panie! trwasz na wieki, a pamiątka twoja od narodu do narodu.
14
Ty powstawszy zmiłujesz się nad Syonem; boć czas, żebyś się zlitował nad nim, gdyż przyszedł czas naznaczony.
15
Albowiem upodobały się sługom twoim kamienie jego, i nad prochem jego zmiłują się;
16
Aby się bali poganie imienia Pańskiego, a wszyscy królowie ziemscy chwały twojej;
17
Gdy pobuduje Pan Syon, i okaże się w chwale swojej;
18
Gdy wejrzy na modlitwę poniżonych, nie gardząc modlitwą ich.
19
To zapiszą dla narodu potomnego, a lud, który ma być stworzony, chwalić będzie Pana,
20
Że wejrzał z wysokości świątnicy swojej, że z nieba na ziemię spojrzał;
21
Aby wysłuchał wzdychania więźniów, i rozwiązał na śmierć skazanych;
22
Aby opowiadali na Syonie imię Pańskie, a chwałę jego w Jeruzalemie,
Psalmista wspomina śmiertelność i wieczność Boga
23
Gdy się pospołu zgromadzą narody i królestwa, aby służyły Panu.
24
Utrapił w drodze siłę moję, ukrócił dni moich;
25
Ażem rzekł; Boże mój! nie bierz mię w połowie dni moich; od narodu bowiem aż do narodu trwają lata twoje.
26
I pierwej niżeliś założył ziemię, i niebiosa, dzieło rąk twoich.
27
One pominą, ale ty zostajesz; wszystkie te rzeczy jako szata zwiotszeją, jako odzienie odmienisz je, i odmienione będą.
28
Ale ty tenżeś zawżdy jest, a lata twoje nigdy nie ustaną. Synowie sług twoich, u ciebie mieszkać będą, a nasienie ich zmocni się przed tobą.
Use ← → arrow keys to navigate
Settings
Reading Style
Typeface
Font Size px
Reading Width chars
Options
Study Note