Psalmów 52
Potępiony bezbożny samochwała 1–4
1
Dawid wszedł do domu Achimeleka. Czemu chlubisz się złem, mocarzu? Miłosierdzie Boże trwa nieustannie.
2
Twój język knuje przewrotność, ostry jak brzytwa, działający podstępnie.
3
Miłujesz zło bardziej niż dobro i kłamstwo bardziej niż mowę sprawiedliwą. Sela.
4
Miłujesz wszelkie słowa szkodliwe, podstępny języku.
Pewność sądu Bożego 5–7
5
Dlatego Bóg zniszczy cię na wieki, pochwyci cię i wyrwie z namiotu, i wykorzeni cię z ziemi żyjących. Sela.
6
Zobaczą to sprawiedliwi i zlękną się, i będą się z niego śmiać:
7
Oto człowiek, który nie uczynił Boga swoją siłą, ale ufał swym wielkim bogactwom i umacniał się w swojej nieprawości.
Bezpieczeństwo sprawiedliwego 8–9
8
Ja zaś jestem jak zielone drzewo oliwne w domu Bożym, zaufałem miłosierdziu Boga na wieki wieków.
9
Będę cię wysławiał na wieki, że to uczyniłeś, i będę oczekiwał twego imienia, gdyż jest dobre w oczach twoich świętych.
Tekst Biblii: Uwspółcześniona Biblia Gdańska, © 2018 Fundacja Wrota Nadziei · CC BY-ND 4.0
Study note